Portret

Obraz wart tysiąc słów


Kilka dni temu udało mi się skończyć bardzo ważny dla mnie obraz. Jego losy nie były pewne do samego końca, ponieważ niejednokrotnie miałem ochotę rozerwać płótno na strzępy.

Obraz przedstawia moich przyjaciół, i z myślą o nich został wykonany. Pracowałem nad nim przez dwa miesiące, podczas których przemalowywałem go kilka razy – jednego dnia namalowałem fragment, który przez kolejne dni poprawiałem. Wszystko po to, aby odtworzyć cechy modeli: kolor cery, kształt ust i nosa, czy charakter spojrzenia. To zadziwiające, jakie bogactwo może skrywać zestawienie twarzy bliskich sobie osób. Radość, podniecenie, lub szczerość, wyrażające się w błysku oka, delikatnym różu policzków, czy lekko uniesionych kącikach ust, składają się na historię szalenie trudną do przełożenia na język malarstwa. Dałem z siebie wszystko, lecz czy mi się udało musi ocenić sam odbiorca.

Chwila podarowania gotowego obrazu przyjacielowi była dla mnie bardzo uroczysta. Zupełnie jakbym podarowywał mu dwa miesiące swojego życia wypełnionego nadzieją i rozczarowaniem, walką i porażką, radością i smutkiem. Czyż nie na tym właśnie polega przyjaźń, na dzieleniu się z kimś swoim życiem – jego blaskami i cieniami? Myślę, że tak. Niech mój obraz będzie tego świadectwem.

Oceń tekst: 1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (Brak ocen)

Loading...

2 komentarzy On Obraz wart tysiąc słów

  • Szacunek .! ilość detali i barw przechodzących przez siebie dale niewiarygodny efekt. Każdy powinien mieć taka szansę na utrwalenie chwili Twoimi Rękoma Arku . !!!

Możliwość komentowania jest wyłączona.