Recenzja „Przebudź się!” Joe Vitale


„Przebudź się!”

Joe Vitale

Kluczowym elementem każdego przedsięwzięcia jest motywacja. Jednym z jej wielu źródeł mogą być książki motywacyjne, jak np. „Przebudź się!” Joe’go Vitale.

Joe Vitale jest bardzo płodnym twórcą – ma na swym koncie około 50 książek, oprócz tego kilka filmów, audycji i wiele innych. Największą sławę przyniosła mu książka Moc przyciągania, na podstawie której powstał film Sekret, w którym zagrał jedną z głównych ról.

W swych pracach Vitale łączy marketing z metafizyką. Posiada doktoraty z obu tych dziedzin, przy czym doktorat z metafizyki zdobył na nieakredytowanej przez rząd USA uczelni University of Metaphysics, związanej z ruchem tzw. Nowej Myśli (ang. New Thought, proszę nie mylić z New Age). Z tego powodu dzieła Vitale są mocno nacechowane ideologicznie.

Nie inaczej jest w przypadku książki Przebudź się!. Według słów autora, jest ona przewodnikiem prowadzącym przez cztery etapy ku oświeceniu – tytułowemu przebudzeniu definiowanemu jako życie w szczęściu i obfitości zarówno materialnej, jak i duchowej. Droga wiedzie w pierwszej kolejności przez uświadomienie sobie roli ofiary (ujawniającej się m.in. w braku poczucia kontroli nad własnym życiem), następnym krokiem jest świadomość mocy wynikająca z poczucia odpowiedzialności. Trzecim etapem jest poddanie się wyższemu, panteistycznemu bóstwu, nazwanym przez Vitale „Boskim Duchem”, a ostateczne przebudzenie to przekształcenie w owego „Ducha”. Wszystko to podane jest początkowo w formie wykładu, a dalej powtórzone kilkukrotnie w formie dialogu autora z innymi osobami.

Z powodu ciągłych powtórek książkę czyta się bardzo ciężko i nie bez poczucia, że autor próbuje nas zalać potokiem niepotrzebnych słów. Choć brzmi to zniechęcająco uważam, że pozycja może być interesującą z powodu podjętej przez autora próby przedstawienia bogactwa materialnego jako odbicia bogactwa duchowego. Przedstawia pieniądze jako wyraz ludzkiego uznania i życzliwości, a ich ruch jako rodzaj wzajemności. To ciekawe zważywszy na fakt, że na temat pieniędzy istnieje bardzo wiele negatywnych przekonań. Przekonania kształtują nasz stosunek do rzeczywistości, warto więc pamiętać, że można je zmieniać. Być może da się zarabiać pieniądze z pasji? Być może nie trzeba skazywać się na znienawidzoną pracę? Być może… ?

Joe Vitale na poparcie swych prawd korzysta z osiągnięć psychologii, psychologii pozytywnej, a także neuropsychologii, choć robi to niekiedy dość wybiórczo np. przyjmując kontrowersyjne badania Benjamina Libeta za dowód na nie istnienie wolnej woli.

Nie wykluczam, że opisywana przez autora metoda na sukces może być skuteczna dla czytelników sympatyzujących z Nową Myślą, lub którzy bezkrytycznie przyjmą podany sposób myślenia. Pozostałe osoby mogą mieć problem z przyjęciem mocno ideologicznego charakteru książki. Szczególnie chrześcijanie mogą mieć problem z pogodzeniem idei panteistycznego bóstwa z przebóstwieniem.  Jeśli jednak pominie się aspekt metafizyczny, na pewno warto zapoznać się z książką Joe’go Vitale. A nóż uda się znaleźć w niej coś dla siebie.

Oceń tekst: 1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (Brak ocen)

Loading...