Recenzja „Sztuka Nowoczesna. Krótkie wprowadzenie 9” David Cottington

Sztuka Nowoczesna

Sztuka nowoczesna

David Cottington

Książka Sztuka Nowoczesna została wydana w drugiej połowie 2017 roku nakładem Wydawnictwa Uniwersytetu Łódzkiego, w ramach popularno-naukowej serii Krótkie wprowadzenie. Oryginalnie wydany przez Oxford University Press cykl książek powstał przy udziale znamienitych ekspertów ze świata sztuki i nauki; w przypadku omawianej pomyzji był to David Cottington – profesor historii sztuki na Kingston University w Londynie, autor niewydanej w Polsce bestsellerowej książki Cubism. Czy pomimo referencji krótkie wprowadzenie wystarczy do zrozumienia nowoczesnej sztuki?

Współczesna sztuka kojarzy się przeciętnemu odbiorcy m.in. z porzuceniem tradycyjnej estetyki, prowokacją, skandalem, i często z ogromnymi pieniędzmi generowanymi przez rynek sztuki. Pomimo wielu kontrowersji, zainteresowanie nią wzrasta z każdym rokiem – w okresie między 1996 a 2000 rokiem liczba gości zwiedzających doroczną wystawę Turner Prize (Nagrody Turnera) w Galerii Tate w Londynie zwiększyła się ponad dwukrotnie.

Profesor Cottington w swojej książce próbuje uporządkować chaos panujący w świadomości przeciętnego odbiorcy. Swą opowieść rozpoczyna od 1863 roku, kiedy to cesarz francuski Napoleon III zorganizował tzw.  Salon Odrzuconych, na którym zaprezentowano prace artystów niegodnych wzięcia udziału w wystawie „uznanego” malarstwa. Wśród wykpionych i odrzuconych byli m.in. Edouard Manet, Johan Barthold Jongkind, oraz Camille Pissaro – późniejsi prekursorzy impresjonizmu.

Malarstwo zostało zwolnione z obowiązku obrazowania rzeczywistości, przestało być „oknem na świat”. Stało się medium osobistej refleksji i narracji toczonej barwą, walorem, fakturą, ujęciem przestrzeni. W drugim rozdziale autor opisuje jak odzyskana wolność otworzyła drogę dla nowych materiałów i środków wyrazu artystycznego. Wśród wielu przykładów są dowcipne kolaże Pabla Picasso, ekspresyjne ogromne płótna Jacksona Pollocka, prowokujące asamblaże z wypchanych zwierząt Roberta Rauschenberga i wiele innych.

Oryginalność, wolność i prowokacyjny charakter nowej sztuki przysporzyły jej zwolenników wśród zamożnych i wpływowych ludzi, co nie umknęło uwadze autora. W dalszej części swojej książki opisuje proces powolnego, lecz nieuniknionego wchłaniania nowoczesnej sztuki przez machinę konsumpcyjną, poczynając od pierwszych inwestorów, jak Daniel-Henry Kahnweiler, na instytucjach pokroju Muzeum Sztuki Współczesnej w Nowym Jorku, lub galerii Tate Modern w Londynie, kończąc. Od lat 70. XX wieku wpływ konsumpcjonizmu i ekonomii na sztukę był już tak wielki, że niemal po dwustu latach panowania modernizm musiał ustąpić miejsca postmodernizmowi. Parafrazując krytyka architektury Charlesa Jencksa, modernistyczne cechy sztuki takie jak m.in. idealizm, nieskomplikowanie i prostota, zostały zastąpione postmodernistycznymi, kolejno popularnością, złożonością, oraz ironią i dwuznacznością.

Dziś różnice te nie są już tak jednoznaczne, a słowo „postmodernizm” stało się modnym określeniem wszelkich, często sprzecznych za sobą, przejawów współczesnej sztuki. Nie zmienił się natomiast ogromny wpływ rynku mediów i instytucji kultury na kształtowanie gustów odbiorców. Dziś trudno sobie wyobrazić galerię sztuki pokroju MoMA (Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Nowym Jorku), czy Muzeum Guggenheima w Bilbao bez towarzyszącym im sklepików z pamiątkami i kawiarenkami. Muzea same w sobie stały się centrami pielgrzymek entuzjastów sztuki z całego świata, oferując prezentowane w nich dzieła jakby przy okazji. Czy w obliczu hegemonii mediów i zinstytucjonalizowanych centrów kultury istnieje jeszcze miejsce dla awangardy artystycznej? – zastanawia się autor.

Profesor Cottington wymienia Andyego Warhola, Cindy Sherman, Gerharda Richtera, i wielu innych jako przykłady artystów, którym z powodzeniem udało się zaadoptować do wymogów nowego skomercjalizowanego świata. Balansowali oni między sztuką „wysoką” i „niską” upodabniając swe dzieła do wytworów kultury masowej. Niektórzy z nich równie chętnie pokazywali się w mediach, jeszcze inni nie stronili od skandalu, wszyscy jednak poprzez tworzenie niejednoznacznych w treści, ironicznych i prowokacyjnych dzieł docierali do odbiorcy masowego, co czyniło ich „celebrytami” świata sztuki.

Współcześnie osobowość medialna nie jest warunkiem koniecznym do publikowania, jak stara się wskazywać autor w końcowych rozdziałach swojej książki. W czasach rozkwitu nowych technologii, jak i powstających dzięki nim środkom wyrazu artystycznego, to w dużej mierze od kreatywności artysty zależy kształt i zasięg jego dzieł; Internet, szkoły i grupy artystyczne wciąż pozostają przestrzenią swobodnej wymiany myśli i idei między artystami. Niestety nie sprzyja to wymogom rynku, co wymusza na artystach poszukiwania innego niż własna sztuka źródła utrzymania. Do opisania tego zjawiska historyk i teoretyk sztuki John Roberts zaproponował określenie „drugiej ekonomii” sztuki współczesnej. Profesor Cottington wyjaśnia to pojęcie, jako „(…) dzieła sztuki i idee dziewięćdziesięciu pięciu procent absolwentów szkół artystycznych, niebędących w stanie utrzymać się przy życiu z ich sprzedaży”, i dalej: „Te osoby muszą chwytać się innych sposobów, by zarabiać niż tworzenie wymarzonych dzieł sztuki – jednak nadal czują się przede wszystkim artystami”.

Książka Sztuka Nowoczesna Davida Cottingtona w przystępny i jasny sposób przedstawia wiele istotnych kwestii potrzebnych do zrozumienia nowoczesnej i współczesnej sztuki. Pomaga zrozumieć, że odbiór dzieł awangardowych artystów często wiąże się z kontrowersjami niezależnie od czasu i miejsca ich powstania; to, co dziś wydaje nam się normalne w obrazach Moneta, Van Gogha, czy Matisse, jeszcze dwieście lat temu było nie do pomyślenia dla ówczesnej publiczności. Polecam ją każdemu przed kolejną wizytą w galerii lub muzeum sztuki współczesnej.

Oceń tekst: 1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (Brak ocen)

Loading...