To debilu!

To debilu!


Stałem dziś przy kasie jednego z supermarketów, gdy moją uwagę przyciągnęła niedbale rzucona i mocno sfatygowana gazetka reklamowa. Zaciekawiony podniosłem ją i zajrzałem do środka. Początkowo nie było w niej nic ciekawego, lecz gdy dotarłem do działu z ubrankami dla niemowląt dostrzegłem coś, co mnie najpierw rozbawiło, potem zastanowiło, a na sam koniec zawstydziło. Oto bowiem z plątaniny energicznie wykonanych długopisem bazgrołów odczytałem strzałki prowadzące do wielokrotnie zaznaczonych i podkreślonych pieluszek tetrowych, dodatkowo (zapewne dla pewności) opatrzonych napisem: „TO DEBILU”. Od razu przed oczami stanęła mi zabawna scenka, w której zawstydzony mężczyzna usprawiedliwia się przed nieźle już sfrustrowaną kobietą z kolejnego nietrafionego zakupu. To pociągnęło za sobą kolejne wyobrażenia, które zapewne można by mnożyć w nieskończoność gdyby nie to, że nadeszła moja kolej do kasy…

Zwyczajna, pognieciona i pobazgrana gazetka reklamowa, a jaka mnogość interpretacji. Historię na niej wypisało samo życie, odsłaniając jedną z wielu swoich prawd. Jako artysta mogę takie i inne prawdy jedynie naśladować, bardziej lub mniej umiejętnie, w swoich pracach. Największą sztuką jest życie, a jeśli tak, to przy zachowaniu choćby odpowiedniej uwagi i ciekawości, otwartości na świat i ludzi, wrażliwości i empatii, wówczas każdy w tym sensie może stać się artystą.

Oceń tekst: 1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (Brak ocen)

Loading...