Obrazy algorytmiczne: GCD


Od pewnego czasu eksperymentuje z połączeniem umiejętności artystycznych z programistycznymi. W wyniku wielu prób i poszukiwań powstał pierwszy obraz cyklu przedstawień powstałych przy użyciu tzw. euklidesowego algorytmu wyszukiwania największego wspólnego dzielnika, w skrócie GCD (Greatest Common Divisor).

Choć algorytm Euklidesa może brzmieć egzotycznie, pojawia się w wielu aspektach życia współczesnego człowieka. Jest on bowiem wykorzystywany przy szyfrowaniu komunikacji przez Internet (przez tzw. algorytm szyfrujący RSA). Jeśli więc czytasz ten tekst to na pewno Twój komputer, telefon, lub tablet wykonał algorytm GCD, którego artystyczną (wizualną) interpretację przedstawiają moje prace.

Projekt obrazu GCD
Projekt obrazu GCD

Obrazy powstały przy użyciu zaprojektowanego i zaimplementowanego przeze mnie w środowisku Processing 3.3.6 programu komputerowego. Manipulując odpowiednimi parametrami (m.in. argumentami algorytmu, liczbą zagnieżdżeń, ułożeniem kolejnych wizualizacji, paletą barw, etc.) wygenerowałem kilka wersji, z których ostatecznie wybrałem jedną. Powstały w ten sposób projekt posłużył mi za szkielet do namalowania obrazu już klasycznym sposobem.

 

 

Próby naśladowania maszyny okazuj się szalenie czasochłonne. To, co zajęło komputerowi ułamek sekundy, mnie zajęło kilka tygodni. W efekcie powstały obrazy z daleka podobne do pierwowzoru, lecz dopiero zbliżenie odsłania „niedociągnięcia” ludzkiej ręki.

Detal obrazu algorytmicznego GCD
Detal obrazu algorytmicznego GCD
Obraz algorytmiczny GCD
Problem z cyfrową reprodukcją

Na szczególną uwagę zasługuje obraz pokazany po prawej stronie. Wykonałem go przy użyciu dwóch kolorów farb, tj. ultramaryny i karminu. Niemałym zaskoczeniem był dla mnie wynik reprodukcji przy pomocy aparatu fotograficznego: ultramaryna zmieniła się nagle w coś w rodzaju błękitu paryskiego, a karmin w cynober (?), co w moim odczuciu odwróciło harmonię obrazu (na płótnie karmin dominuje nad ultramaryną). Sporo nagimnastykowałem się w Gimpie, aby przywrócić barwy, niemniej wynik mocno odbiega od oryginału.

 

Obraz algorytmiczny GCD
Postać ukryta za wizualizacją

W kolejnym obrazie kolory wizualizacji nie reprezentują już kolejnych kroków algorytmu, lecz są próbkowane ze zdjęcia. Jakie to jest zdjęcie i kogo, to pozostawiam do interpretacji widza. Czy widzisz tu jakąś postać?

 

 

 

 

 

 

Obraz algorytmiczny GCD
Postać w wyższej rozdzielczości

Następny przykład kontynuuje pomysł próbkowania pikseli obrazu, tym razem jednak w większej rozdzielczości: składa się z 1034 prostokątów uzyskanych w wyniku działania algorytmu.

 

 

 

 

 

 

Obraz algorytmiczny GCD
Obraz algorytmiczny GCD

Biały obraz to dotychczas moja najbardziej konceptualna praca. Przedstawia białe prostokąty naniesione na zagruntowane fabrycznie płótno. Na żywo figury są dość trudne do zauważenia, natomiast ‚wyskakują” na zdjęciu wykonanym z lampą błyskową. W przeciwieństwie do obrazu namalowanego ultramaryną i karminem, ten zdecydowanie zyskuje na reprodukcji. Choć może nie widać tego na pierwszy rzut oka, proces powstawania pracy trwał 3 tygodnie. Więcej o obrazie możesz przeczytać tutaj.

 

 

Niebawem dodam kolejne obrazy. Ciekawe, jakie niespodzianki napotkam tym razem…

Oceń tekst: 1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (Brak ocen)

Loading...