Jak powstawał biały obraz?

Biały obraz jest dla mnie wyjątkowy z kilku powodów: po pierwsze dlatego, że najbardziej z dotychczasowych prac przedkłada rolę procesu twórczego ponad formę, czym zmierza w stronę sztuki konceptualnej; po drugie sposób wykonania mocno odbiega od dotychczasowego – opartego na przenoszeniu wygenerowanej komputerowo wizualizacji bezpośrednio na płótno. Niniejszym wpisem dokumentuję sposób wykonania obrazu.

Pierwszym krokiem, wspólnym wszystkim dotychczasowym obrazom algorytmicznym, jest wygenerowanie za pomocą autorskiego programu komputerowego siatki wizualizacji algorytmu GCD. Tym razem jednak nie przenosiłem jej bezpośrednio na płótno, lecz za pośrednictwem specjalnie przygotowanego papierowego szablonu.

Wymierzanie szablonu
Wymierzanie szablonu

Wykorzystałem do tego celu jeden z nieudanych rysunków. Nałożyłem nań płytę o rozmiarze odpowiadającym wielkości płótna, tj. 50×70 cm, którą następnie obrysowałem ołówkiem.

 

 

 

 

 

 

Wycinanie pustego szablonu
Wycinanie pustego szablonu

W kolejnym kroku do narysowanych krawędzi dodałem dwu centymetrowe marginesy na boki podobrazia. Przygotowany kontur wyciąłem nożykiem pamiętając o usunięciu fragmentów powstałych na skrzyżowaniu marginesów.

 

 

 

 

 

Pusty szablon
Pusty szablon

Następnie nałożyłem na płótno pusty szablon, zagiąłem boki i obkleiłem mocno taśmą, aby dobrze przylegały do podobrazia.

Nakładanie pustego szablonu na podobrazie
Nakładanie pustego szablonu na podobrazie

 

 

 

 

 

 

 

Gotowy szablon
Gotowy szablon

Na tak przygotowany szablon mogłem już nałożyć wizualizację algorytmu. Składała się ona z 1034 prostokątów, których przenoszenie zajęło mi półtora tygodnia pracy.

Wycinanie prostokątów z szablonu
Wycinanie prostokątów z szablonu

Kolejne czynności polegały na wycinaniu prostokątów. Trzeba było przy tym uważać na prawidłową kolejność, aby nie wyciąć zbyt wiele na raz. Uzyskane otwory obrysowywałem na płótnie jako obszary do zamalowania.

 

Rysowanie prostokątów na podstawie szablonu
Rysowanie prostokątów na podstawie szablonu

Po zaznaczeniu wszystkich powierzchni mogłem zabrać się do nakładania farby. Po około tygodniu obraz był skończony.

Przenoszenie wyliczonej komputerowo siatki jest procesem podatnym na zniekształcenia, których ilość rośnie wraz z każdym kolejnym krokiem dzielącym wartość na ekranie komputera od rysunku na płótnie. W przypadku omawianego obrazu dodatkowym krokiem był papierowy szablon. Na powstałe zniekształcenia miały wpływ takie czynniki, jak: nacisk nożyka na papier, śliskość podłogi (na której notabene pracowałem) i maty do cięcia, jak również stany emocjonalne towarzyszące pracy, np. frustracji czy zmęczenia. Mnogość parametrów przekłada się na różnorodność i częstotliwość zniekształceń, przez które obraz jedynie przypomina (naśladuje) wygenerowaną komputerowo wizualizację.

W wyniku prawie miesięcznej pracy otrzymałem obraz dość mocno odbiegający od komputerowego ideału, choć tworzyłem go z wykorzystaniem narzędzi, które istniały na długo przed powstaniem komputerów, jak np. nożyka, taśmy klejącej, papieru, i przede wszystkim rąk. Malowałem białą farbą na fabrycznie zagruntowanym płótnie, co dodatkowo zmniejszyło widoczność i utrudniło pracę. Obraz jest prawie nie widoczny, być może banalny – nie widać w nim tego ogromu włożonej pracy. Ale czy na pewno? Tę sprawę pozostawiam do rozstrzygnięcia Widzowi.

Oceń treść? 1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (Brak ocen)

Loading...

Odpowiedz:

Twój adres email nie będzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.